„Muszę wszystko robić sama” – czyli skąd się bierze syndrom Zosi Samosi i jak sobie z nim radzić
Na czym polega syndrom Zosi-Samosi?
W psychologii często mówi się o nadmiernej zależności - trudnościach z braniem odpowiedzialności za siebie, oczekiwaniu ciągłego wsparcia od innych czy problemach z podejmowaniem samodzielnych działań. Czy jednak można przesadzić w drugą stronę i być zbyt niezależnym? Tak. Jak każda skrajność, nadmierna niezależność również nam nie służy.
Jak może objawiać się w dorosłości nadmierna niezależność - syndrom Zosi Samosi?
- Ignorowanie części siebie, która pragnie zaznać odrobinę zdrowej zależności, dać sobie pomóc i odpocząć.
- Nie zwracanie się do innych po pomoc, opiekę, przysługę - chęć robienia wszystkiego samodzielnie.
- Ciągłe podejmowanie się nowych wyzwań i konfrontowanie swoich lęków pod presją.
- Wchodzenie w relacje z osobami zależnymi, bezradnymi, potrzebującymi: przejmowanie za nich odpowiedzialności.
Zobaczmy to na przykładzie:
Ada za wszelką cenę stara się nie zwracać do nikogo po pomoc, radę czy przysługę. Przez to często jest zmęczona i przytłoczona. Chce być postrzegana jako silna i samowystarczalna. Nawet gdy partner czy przyjaciel chce jej pomóc - odmawia. Jest zła, że ktoś chce wkraczać w jej przestrzeń. Czasem jej bliscy czują się mało potrzebni, a nawet zbędni w jej życiu. Kiedy dochodzi do sytuacji, że sama musi o coś poprosić, Ada czuje duży dyskomfort.
Partner Kai, Tomek od 2 lat nie podejmuje pracy - czeka na ofertę, która spełni wiele z jego wymagań. Całymi dniami gra w gry komputerowe, twierdząc że niewiele więcej jest w stanie zrobić, bo sytuacja z brakiem pracy bardzo go przytłacza. Kaja przejęła większość obowiązków domowych i finansowych na siebie. Stara się pomóc Tomkowi też na inne sposoby: podsuwa mu oferty pracy, wyszukuje kursy online, ciągle podpytuje znajomych czy może nie mają czegoś dla Tomka.
Olek czuje ciągłą presję i przymus robienia czegoś nowego i konfrontowania siebie: skok ze spadochronem, samodzielna podróż dookoła świata. Przymierza się też do występu w telewizji i rozważa podjęcie pracy w Ameryce Południowej. Czasem czuje się tym wszystkim zmęczony, ale nie może przestać: nie chce żeby coś go w życiu ominęło. Ze względu na ilość zadań, nie tworzy relacji partnerskiej, nie chce się ograniczać wymaganiami drugiej osoby. Olek alergicznie reaguje na reakcje bliskich, którzy martwią się, że bierze na siebie za dużo.
Przyczyny nadmiernej niezależności
Z perspektywy terapii schematów oraz terapii poznawczo-behawioralnej ten schemat funkcjonowania może mieć swoje źródła w okresie dzieciństwa i dorastania. Wiążą się one z niewystarczającym zaspokojeniem podstawowych potrzeb emocjonalnych dziecka przez jego najbliższe otoczenie. W wyniku frustracji tych potrzeb dziecko wypracowuje mechanizmy radzenia sobie. Strategie te pozwalają nam przetrwać w dzieciństwie, jednak stosowane w dorosłości w nadmiernym wymiarze, sprawiają, że nasze problemy jedynie się pogłębiają.
Przyczyny nadmiernej niezależności (okres dzieciństwa i dorastania):
- Dziecko nie otrzymało wystarczająco praktycznych wskazówek i przewodnictwa od rodziców.
- Dziecko podejmowało decyzje samodzielne, ponad swój wiek.
- Dziecko musiało zachowywać się jak dorosły w rodzinie (parentyfikacja).
- Oczekiwano, że dziecko będzie wykonywało zadania i znało się na rzeczach, które go przerastały/były nieadekwatne do wieku dziecka.
- Ograniczenia w zakresie autonomii dziecka, samodzielności, nadopiekuńczość.
Zobaczmy to na przykładzie:
Rodzice Ady byli przeciążeni swoimi problemami. Mama zmagała się z zaburzeniami nastroju i uzależnieniami, a tata większość czasu spędzał w pracy i z kolegami. Ada nie czuła się w domu bezpiecznie. Już jako mała dziewczynka przejmowała wiele obowiązków domowych i opiekowała się matką, gdy ta się źle czuła. Kiedy mama leżała nieprzytomna będąc pod wpływem używek, Ada bała się że mama nie żyje.
Mama Kai była zlękniona, bardzo niepewna siebie i sama była zależna. Od ostatnich lat szkoły podstawowej mama radziła się Kai w wielu kwestiach: małżeństwa z tatą Kai, finansów, swoich relacji koleżeńskich. W końcu Kaja była taka dojrzała i rozumna. Mama traktowała małą Kaję jak swoją najlepszą przyjaciółkę. Kiedy Kaja była w liceum babcia poważnie zachorowała. Mamę Kai to zupełnie przerosło. To Kaja głównie pomagała babci, chodząc do niej po szkole i w weekendy.
Rodzice Olka byli bardzo nadopiekuńczy i ograniczający: nie chcieli żeby Olek szwęda się gdzieś po szkole, uważali że powinien mieć relacje ze swoim rodzeństwem, a nie rówieśnikami. Nie pozwalali mu uprawiać sportów jak boks czy piła nożna „bo coś może mu się stać, a przez to załamie się jego kariera przyszłego lekarza”. Rodzice postanowili, że Olek zostanie lekarzem od kiedy chłopiec skończył podstawówkę. Dlatego Olek większość czasu musiał poświęcać na naukę.
Co może robić Zosia Samosia, żeby nie być Samosią?
Jak można pracować z problemem nadmiernej niezależności? Zobaczmy to na przykładzie Zuzy, która postanowiła skorzystać z terapii schematów i poznawczo-behawioralnej.
1. Identyfikacja przyczyn
Zuza zidentyfikowała przyczyny z okresu dzieciństwa i dorastania oraz dostrzegła wpływ temperamentu, środowiska i kultury.
Dorastała w rodzinie, w której tata nadużywał alkoholu, a mama chorowała na depresję. Wielokrotnie musiała opiekować się ojcem, gdy był pod wpływem. Matka, czując się bezradna wobec uzależnienia męża, większość dnia przesypiała. W efekcie Zuza już w szkole podstawowej sama gotowała obiady i sprzątała dom. Mama często radziła się córki w sprawach małżeńskich i zawodowych, jednak ostatecznie nie wprowadzała w życie żadnych zmian.
Jednocześnie rodzice byli nadopiekuńczy i kontrolujący. Zuzę frustrowało to, że musi wracać do domu wcześniej niż rówieśnicy. Zdarzało się również, że mama czytała pamiętniki nastoletniej Zuzy i przeszukiwała jej prywatne rzeczy.
2. Identyfikacja różnych części siebie
Zuza spojrzała na różne sytuacje z perspektywy trybów schematów - czyli różnych części nas, które uruchamiają się w trudnych sytuacjach i są nawiązaniem do naszej przeszłości.
Zuza przeprowadza się do nowego mieszkania i ma mnóstwo spraw na głowie. Gdy jej przyjaciółka, Kasia, proponuje pomoc, Zuza stwierdza, że ze wszystkim poradzi sobie sama. Jest przekonana, że zrobi to lepiej, a na dodatek nie musiałaby na nikogo czekać. Postrzega Kasię jako nieco niezdarną (tryb radzenia sobie przez kompensację: nadmierna kontrola i chęć robienia wszystkiego idealnie, samodzielnie).
Kasia jednak nalega. Przypomina, że Zuza powinna oszczędzać kręgosłup zgodnie z zaleceniami lekarza. Te namowy tylko potęgują irytację Zuzy (tryb złoszczącego się dziecka). Ostatecznie Zuza wybucha i krzyczy na przyjaciółkę, żeby ta nie wtrącała nosa w nie swoje sprawy.
Aktywowane się trybów radzenia sobie przez Kompensację i Złoszczącego się dziecka powoduje odcięcie trybu Wrażliwego Dziecka, w którym Zuza czuje się pozbawiona wsparcia, bezradna i skrajnie przeciążona.
3. Relacja terapeutyczna
Relacja terapeutyczna zadziałała na Zuzę uzdrawiająco, ponieważ terapeutka była pierwszą osobą, do której Zuza zwróciła się o pomoc. W trakcie terapii Zuza pozwoliła sobie na pokazanie wrażliwości oraz tej części siebie, która czuła się słaba i przemęczona.
4. Proszenie o pomoc i dawanie sobie pomóc
Zuza wypisała sytuacje, w których proszenie o pomoc było dla niej najtrudniejsze. Naukę sięgania po wsparcie zaczęła od najłatwiejszych zadań. W trakcie tych prób weryfikowała swoje dotychczasowe przekonania, takie jak: „Pomyślą, że jestem słaba”, „I tak nikt mi nie pomoże” czy „Sama zrobię to lepiej i szybciej”.
Kluczowym elementem było dla niej oswojenie się z odmową, tak aby ewentualny brak zgody nie zniechęcał jej do dalszych starań. Zuza zrozumiała również, że w bliskich relacjach otoczenie przyzwyczaiło się do jej nadmiernej samodzielności i z czasem przestało oferować pomoc. Zmiana tej dynamiki wymaga czasu oraz szczerych rozmów z bliskimi.
5. Rezygnacja z brania na siebie więcej, niż jest się w stanie unieść
Zuza stworzyła listę swoich obowiązków i przeanalizowała każde z nich pod kątem tego, z czego może zrezygnować, co może oddelegować, a w czym powinna poprosić o pomoc.
Zuza uświadomiła sobie również, że niektóre aktywności robiła dotąd na siłę. Opierając się na zidentyfikowanych wartościach, zaczęła szukać zajęć, które pozwoliłyby jej żyć w większej zgodzie ze sobą.
6. Ćwiczenia wyobrażeniowe
W trakcie ćwiczeń wyobrażeniowych Zuza wracała do wspomnień z dzieciństwa. Początkowo pozwalała, aby to terapeutka zatroszczyła się o jej “małą Zuzę”. Z czasem jednak ona sama, działając z poziomu Zdrowego Dorosłego, nauczyła się dawać wsparcie i opiekę swojemu wewnętrznemu dziecku.
7. Bliskie relacje
Zuza zaczęła przyglądać się temu, jak jej nadmierna niezależność wpływa na bliskie relacje. Partnerów zazwyczaj trzymała na dystans, przez co czuli się niepotrzebni. Z kolei w relacjach przyjacielskich Zuza często przejmowała nadmierną odpowiedzialność i załatwiała sprawy za innych.
Podświadomie lgnęła do osób potrzebujących pomocy, które miały trudności z samodzielnym funkcjonowaniem. Z czasem zaczynała czuć frustrację i złość na przyjaciół, co tylko utwierdzało ją w przekonaniu, że „musi robić wszystko za wszystkich”.
Pracując nad zmianą, Zuza starała się pokazać swoją wrażliwą stronę. Jednocześnie zaczęła świadomie powstrzymywać się przed automatycznym rozwiązywaniem problemów swoich przyjaciół.
Karta przypominająca
„Chociaż w tej chwili czuję silną potrzebę przejęcia odpowiedzialności za Ulę (np. poprzez szukanie jej pracy czy opłacanie rachunków), mogę zamiast tego wesprzeć ją w sposób, który szanuje moje granice (np. ograniczając się do sprawdzenia jej CV i naniesienia poprawek).”
8. Lista plusów i minusów nadmiernej niezależności
Zuza spisała swoją listę. Uznała, że koszty które ponosi są zbyt duże, a korzyści złudne lub możliwe do osiągnięcia w bardziej wyważony sposób.
- Minusy: dystansuje bliskich, jestem zmęczona, wybucham na innych, nie uzyskuje pocieszenia i wsparcia.
- Plusy: czuje się samowystarczalna, nie czuje przykrych emocji, zawsze jest tak jak ja chce.
9. Akceptacja potrzeby zdrowej zależności
Zuza zrozumiała, że całkowita samowystarczalność jest niemożliwa do osiągnięcia i niezwykle kosztowna emocjonalnie. Na potrzeby autonomii oraz więzi w relacjach zaczęła patrzeć jak na wagę, która wymaga równowagi.
Praca z powiązanymi trudnościami i schematami
Problem nadmiernej niezależności często wiąże się również z wysokimi standardami i nadmiernym krytycyzmem wobec siebie („Muszę robić wszystko najlepiej”), lękiem przed porzuceniem („I tak zostanę sama”) oraz przekonaniem o nieważności własnych potrzeb („Moje potrzeby nikogo nie interesują”). Te i inne trudności również mogą wymagać pogłębionej pracy, aby zmiana stała się trwała i widoczna.
Skorzystaj ze wsparcia specjalisty
Polecana literatura:
- „Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców”, L.C. Gibson
- „Emocjonalne pułapki przeszłości. Jak zrozumieć swój wewnętrzny świat i odmienić swoje życie”, G. Jacob, H. van Genderen, L. Seebauer
- „Emocjonalne pułapki w związkach. Jak przełamać negatywne wzorce zachowań”, B. Stevens, E. Roediger, G. Campbell
- „Odkryj swoje wewnętrzne dziecko”, S. Stahl
- „Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Ćwiczenia”, S. Stahl
- „Program zmiany sposobu życia”, J.E. Young, J.S. Klosko
- „To już nie działa. Jak oswoić własne schematy i przejąć kontrolę nad swoim życiem”, R. Brouillette